Majówka to dla wędkarzy małe święto – długi weekend daje nam możliwość ucieczki od szarej rzeczywistości. Wypady nad wodę w okresie majowym to pewnego rodzaju tradycja. A wiadomo – tradycję trzeba kultywować, dlatego i my – FattyCarp Team udaliśmy się nad wodę.
Majówka 2020 do ostatniej chwili była pod znakiem zapytania. Załamanie pogody + pierwsza wizyta na nieznanej nam jeszcze wodzie nie wróżyły dobrze… Jednak wyzwania kochamy prawie tak bardzo jak wędkarstwo więc chwilę przed godziną 12 dojechaliśmy na jeszcze nam nieznane łowisko – Perła Mazowsza znajdujące się w miejscowości Bielawa. Opowiem tutaj o naszych pierwszych wrażeniach po podjechaniu na stanowisko. Byliśmy pod wrażeniem tego jak dobrze można zaplanować łowisko. Widać, że właściciele wiedzą, co karpiarze lubią najbardziej. Na łowisku jest przygotowanych 12 dwuosobowych stanowisk. Stanowiska zostały zaprojektowane w stylu angielskim. Kora wysypana na stanowiskach dodaje uroku naszym przyjazdom w to miejsce, a dodatkowo uniemożliwia ślizganie się podczas deszczowych dni.

Dodatkowo każde stanowisko ma wyznaczone miejsce na namiot – jest to ułatwienie dla wędkarzy, bowiem po przyjeździe nie musimy analizować sposobu rozstawienia naszych gratów. Jest to z całą pewnością ułatwienie dla odwiedzających. Co więcej, właściciele pomyśleli i stworzyli więcej, mniejszych parkingów zamiast 1 dużego. Dzięki temu każdy po podjechaniu na swoje stanowisko i wypakowaniu sprzętu może w bliskiej okolicy zaparkować swój samochód. Nie będzie się dzięki temu martwił o losy swojego auta, a także nie będzie musiał udawać się na wyprawę życia w kierunku samochodu w momencie, w którym zda sobie sprawę, że zapomniał wypakować coś z auta. Jest to niewątpliwie duży plus.
Ale dosyć o infrastrukturze łowiska. Przejdźmy do wędkowania 🙂 Znając prognozę pogody wyjątkowo postanowiliśmy zacząć od rozkładania namiotu. Na naszym materiale możecie zobaczyć, że sprawiło nam to trochę problemów – długa przerwa od wspólnego wędkowania sprawiła, że to, jak należy rozkładać nasz namiot musieliśmy sobie przypomnieć. Po dłuższej rozkminie namiot stanął w odpowiednim miejscu. Mogliśmy więc zająć się chowaniem bagażu i zarzucaniem wędek. Zdecydowaliśmy się na wypróbowanie dwóch rozwiązań. Pierwsza, bardziej oczywista alternatywa polegała na nęceniu punktowym za pomocą worków pva. Trafiał do niego miks większych kulek i pelletu.

Druga alternatywa również opierała się na nęceniu punktowym, jednak w zupełnie innej formie. Przygotowaliśmy bowiem szybciej pracującą mieszankę drobnego pelletu, stick miksu i pokruszonych kulek. Taką mieszanką oklejaliśmy nasze ciężarki i posyłaliśmy zestawy do wody. Te zestawy były przerzucane z większą częstotliwością, właśnie ze względu na szybszą pracę. Musieliśmy liczyć się z tym, że w przypadku takiego rozwiązania możemy mieć do czynienia z częstszymi braniami, ale prawdopodobnie mniejszych ryb. Tak jak wspominałam wcześniej, była to nasza pierwsza wizyta na tej wodzie. To właśnie dlatego zdecydowaliśmy się na eksperymentowanie.
Wspomnijmy jeszcze o tym, na jaką odległość posyłaliśmy nasze zestawy. Tutaj również postanowiliśmy sprawdzać różne rozwiązania. Dwa zestawy położyliśmy jakieś 3 metry od brzegu, w okolicy zatopionych gałęzi drzew. Kolejny zestaw powędrował na środek zbiornika. Ostatni zaś, posłaliśmy w okolice drugiego brzegu. Przyznam, że trochę wątpiłam w sens łowienia tuż przy brzegu, ze względu na bardzo niski stan wody.

Jak się później okazało, obawy były niesłuszne. W przypadku łowienia w bliskiej okolicy naszego brzegu zdecydowaliśmy się na dodatkowe nęcenie za pomocą łyżki zanętowej. Do wody trafiały wtedy zarówno kulki proteinowe, jak i pellet o różnej granulacji. W przypadku zestawów położonych dalej, zanęciliśmy je dodatkowo za pomocą kobry. Próbowaliśmy w ten sposób skłonić ryby do przemieszczania się w okolicy naszych zestawów.
Pogoda była bardzo zmienna. Deszcz występował naprzemiennie z silnym wiatrem. Nie dziwi więc też fakt, że podejście ryb do żerowania również ulegało dynamicznym zmianom. Pojedyncze popikiwania towarzyszyły nam aż do zmierzchu. Niestety, pierwszego dnia nie udało nam się wypracować brania. Dopiero chwilę po północy obudziło nas agresywne branie. Było to pierwsze branie zasiadki, więc ciśnienie znacznie nam podskoczyło. Z rekordową prędkością wyskoczyliśmy z namiotu i przystąpiliśmy do holu. Po kilku minutach na macie wylądował niewielki karp.

Jednak rozmiar nie miał w tym wypadku znaczenia – pierwsza ryba dawała nadzieje na kolejne brania. Po szybkiej sesji zdjęciowej ryba w dobrej kondycji wróciła do wody. Pozytywnie naładowani położyliśmy się spać. Niestety – więcej nocnych brań nie uraczyliśmy. Gdy obudziłam się około 6 rano, postanowiłam przerzucić wędki i ponownie oddać się w objęcia Morfeusza. Nie zdążyłam na dobre zasnąć i kolejna rooolka wyrwała mnie ze śpiwora. Finalnie nie wiem co zajęło więcej czasu – wyholowanie amura czy budzenie Daniela do pomocy. Pewnie gdyby ryba była większa, krzyczałabym trochę głośniej 🙂 Tym razem branie nastąpiło spod drzewa, wychodzącego z brzegu nad taflę wody. Ryba skusiła się na pojedynczą kulkę tonącą na włosie.

Cała zasiadka na łowisku Perła Mazowsza, w miejscowości Bielawa obdarowała nas siedmioma braniami, z czego 6 ryb trafiło na matę. Były to dokładnie : 2 amury, 3 leszcze, 1 karaś i 1 karp. Daniel pobił swoje PB karasia. Na każdej zasiadce staramy się jednak o brania karpi czy amurów, jednak tej wielkości karaś nie był źródłem rozczarowania. Niektóre przyłowy potrafią nas – wędkarzy zirytować.
Nie wypracowaliśmy rewelacyjnych efektów na tym łowisku, jednak bez wątpienia wrócimy tam raz jeszcze i spróbujemy rozpracować ten zbiornik. Kryje się tam wiele, wspaniałych ryb. Szczerze polecamy Wam to łowisko – jest rewelacyjnie zorganizowane. To wszystko za sprawą rewelacyjnych ludzi, którzy znają nasze (wędkarzy) potrzeby.
Jeżeli chcecie mieć dostęp do większej ilości zdjęć nie tylko z tej, ale każdej naszej zasiadki to koniecznie zajrzyjcie na :
– Profil na Facebook’u : https://www.facebook.com/FattyCarpTeam/
– Profil na Instagramie : https://www.instagram.com/fatty_carp/
– Kanał na YouTubie : https://www.youtube.com/channel/UCDS2n-efSwLXVFQUa5e4TXA
